Dariusz Piechowiak (kapitan, Promień Żary) – Bardzo ciężki mecz. Zespół świetnie się spisał. Wszystkie założenia taktyczne w stu procentach zrealizowane. Myślę, że zasłużone 3 punkty, tym bardziej, że graliśmy w osłabieniu. Bardzo ważne zwycięstwo. Od początku chcieliśmy grać wysoko, chwilami groźnie kontrowaliśmy. Dużo agresywnej walki i ciągła chęć zwycięstwa za wszelką cenę. Rywal wymagający, ale jeśli do każdego meczu będziemy tak podchodzić, to jestem pewien, że możemy wygrać z każdym. Mogliśmy strzelić kilka bramek więcej, ale i tak najważniejsze są 3 punkty.
Oleh Frankovych – (obrońca, Promień Żary) – Bardzo ciężki mecz. Mecz walki, dużo biegania, przesuwania i dużo szczęścia. Skorzystaliśmy z okazji i strzeliliśmy ładną bramkę. Mieliśmy jeszcze dwie okazje stuprocentowe, ale najważniejsze, że nie straciliśmy bramki. Zagraliśmy wszyscy na najwyższym poziomie i dlatego wygraliśmy. Tuż po meczu jestem jeszcze na emocjach, w grze i nie za bardzo ta wygrana do mnie dociera, ale za dwie, trzy godziny już wszystko puści i będzie normalnie.
Tomasz Kowalczyk (bramkarz, Promień Żary) – Mecz trudny, przeciwnik wymagający. Zaważyła 54 minuta, gdzie Kuba Nowak dostał czerwoną kartkę. Ta kartka bardziej nas zmobilizowała i dlatego wygraliśmy ten mecz. Śmiejemy się z całym zespołem, że mam już 38 lat, a puściłem tylko 8 bramek – co mnie bardzo cieszy i cały blok defensywny. Przygotowaliśmy się do tego meczu tak samo jak do każdego. Wiedzieliśmy, że musimy podejść do tego spotkania spokojnie i wyczekać na swoją szansę. Michał Krukowski mógł dwa razy trafić do bramki, ale Winston wykorzystał szansę i mamy 3 punkty. Zespół z Gubina to ciekawe nazwiska: Wojtek Kaczmarek, Wojtek Okińczyc, Romek Kopacz, Marek Wolak – same gwiazdy, dawnych, dawnych lat. Cieszę się, że zagraliśmy na zero z tyłu i jeszcze w dziesięciu wygraliśmy mecz.
Winston Luis (pomocnik, Promień Żary) – Mecz był bardzo zacięty. Walka dwóch dobrych zespołów. Dobry duch jednak czuwał nad nami i dlatego wygraliśmy. Osłabienie naszej drużyny przez czerwoną kartkę dla Kuby, dodało nam jeszcze więcej siły. Dodatkowa motywacja bardzo się przydała. Cieszę się, że nie straciliśmy bramki, dużo wygrywamy i tym razem wyszliśmy zwycięsko.





