Michał Krukowski to kolejny zawodnik, który od nowego sezonu zagra w Promieniu Żary. Michał ma 27 lat. Urodził się 24 października 1990 roku. Grał w ŁKS Łęknica, Unii Kunice, ale również w niemieckich przygranicznych klubach min. w SV Rot-Weiß Bad Muska, czy SV Fortuna Trebendorf.
Jak się czujesz jako zawodnik Promienia Żary?
– Jestem zadowolony. Widzę konkretny cel,a to dla mnie największa motywacja.
Czy śledziłeś wcześniej poczynania Promienia?
– Od czasu do czasu. Większość informacji docierało do mnie z otoczenia.
Kilka słów o swojej karierze piłkarskiej. Gdzie zaczynałeś, w jakich klubach grałeś?
– Całą swoja przygodę zaczynałem w barwach ŁKS ŁĘKNICA. Miałem wtedy 7 lat i do dzisiaj pamiętam swój pierwszy mecz. Przechodziliśmy poszczególne szczeble rozgrywek, łącznie z finałem Pucharu Polski na szczeblu województwa – to temu klubowi zawdzięczam wszystko. W międzyczasie grałem w przygranicznym Bad Muskau, czy tez Trebendorfie. Unia Kunice Żary – to mój ostatni polski klub, w którym grałem.
Gdzie na boisku czujesz się najlepiej? Jaka pozycja jest dla Ciebie optymalna?
– Najlepiej czuje się jako środkowy defensywny pomocnik, ale niektórzy widza mnie również na stoperze.
Poznałeś już drużynę? Z kim masz najlepszy kontakt? Z kim najlepiej Ci się trenuje?
– Tak, poznałem drużynę. Z niektórymi chłopakami grałem wcześniej w innych klubach, a z niektórymi znamy się prywatnie. Dobrze i jakościowo trenuje mi się z Piechem i Kowalem.
Jaki cel stawiasz sobie na ten sezon z Promieniem?
– 4 liga to tylko kwestia czasu.
Czego można Ci życzyć w nowym sezonie?
– Dla mnie wysokiej formy, a dla Promienia 1 miejsca w tabeli
foto: Tomasz Chmielewski





