Grzegorz Tychowski (trener, Promień Żary) – Warunki atmosferyczne sprawiły, że to spotkanie nie przypominało meczu piłkarskiego tylko jakąś farsę. Piłka cały czas wracała i ciężko byłą tą piłką pograć. Potrafiliśmy się jednak odnaleźć się w tych warunkach i udało się wygrać. Na wyróżnienie zasługuje cały zespół. Pierwszą połowę przetrwaliśmy bez straty bramki, a w drugiej połowie podejrzewałem, że jak podejdziemy wyżej to wygramy. Bardzo się obawiałem tego spotkania i uważam, że był to mecz kluczowy. Wygraliśmy tydzień temu z Arką, dzisiaj z Czarnymi. Mam nadzieję, że drużyna uwierzyła w siebie i jestem przekonany, że pójdziemy w tym kierunku dalej.
Sebastian Horodyski (trener, Czarni Żagań) – Dwie różne połowy. W pierwszej części graliśmy z wiatrem, w drugiej z wiatrem zagrał Promień, który to wykorzystał lepiej niż my. Atmosferę na boisku robiły warunki pogodowe, a nie nasza gra. Promień zawsze jest niewygodnym przeciwnikiem, a zwłaszcza na własnym stadionie. Spadkowicz z 4 ligi, młody zespół, chwała im za zwycięstwo.
foto: Małgorzata Fudali Hakman







