Grzegorz Tychowski (trener, Promień Żary) – Było to trudne spotkanie, tym bardziej, że po raz pierwszy od 3 miesięcy wyszliśmy na boisko trawiaste i było widać różnice między boiskiem ze sztuczną nawierzchnią. Był to mecz walki z małą ilością akcji podbramkowych. Arka miała przewagę w posiadaniu piłki, ale nic z tego nie wynikało.
Cieszy mnie fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu i fizycznie nie odstawaliśmy od rywala wyżej notowanego.
Zawodnicy wykonali ciężka pracę i to przyniosło nam zwycięstwo, a w konsekwencji awans do następnej rundy.
Zapominamy już o tym meczu i przygotowujemy się do meczu z Czarnymi Żagań.
Dariusz Piechowiak (pomocnik, Promień Żary) – Typowy mecz walki. Dużo walki w środkowej części boiska. Po strzelonej bramce Arka nas zepchnęła do defensywy, ale dobrze się broniliśmy i próbowaliśmy wyprowadzać kontrataki. To był nasz pierwszy mecz na trawiastym boisku, dlatego wygrana z wyżej notowanym przeciwnikiem cieszy podwójnie






