Michał Kulas do gry przeciwko Koronie został wprowadzony w 46 minucie. Rozegrał bardzo dobre zawody strzelając dwie bramki.
Michał Kulas (napastnik, Promień Żary) – Od początku byliśmy drużyną lepszą, stwarzaliśmy dużo okazji strzeleckich, ale w pierwszej połowie nie udało się zdobyć bramki. Szybka czerwona kartka dla rywala ewidentnie ich osłabiła. Przy wyniku 1:0 tracimy głupio bramkę, ale na szczęście udało się wygrać 3:1 i zdobyć 3 punkty. Bardzo się cieszę ze strzelonych bramek na które pracowała cała drużyna.
Dariusz Piechowiak (pomocnik, Promień Żary) – Mecz cały czas pod kontrola. Kolejny raz widać, że brakuje w przodzie typowego snajpera. Ciężko gra się z drużyną, która całą jedenastka się broni. Niestety dużo spotkań będzie tak wyglądać, ponieważ Promień jest marką i większość drużyn na te spotkania się dodatkowo mobilizuje.
foto: Marcin Mondorowicz





