Gratuję wyboru na prezesa klubu sportowego Promień. Jak wiadomo jest to duża odpowiedzialność. Czy długo zastanawiał się Pan nad decyzją przyjęcia tego stanowiska i jakie czynniki wpłynęły na to, aby rozpocząć pracę w Promieniu?
Jacek Mondorowicz (Prezes KS Promień) – Od propozycji do decyzji minęło kilka tygodni. Podczas tego okresu spotkałem się rozmawiałem z potencjalnymi współpracownikami oraz osobami które mogłyby wnieść cokolwiek dobrego do klubu, niekoniecznie zasiadając bezpośrednio w zarządzie. Wsparcie osób, których szanuję i z którymi dotychczas współpracowałem pomogło w podjęciu takiej decyzji.
Czy mógłby Pan w kilku zdaniach przybliżyć kibicom swoją sylwetkę i powiedzieć coś o sobie ?
J.M. – Od kilku lat jestem Prezesem Stowarzyszenia Mundial, które promuje halową odmianę piłki nożnej. Zaczynaliśmy organizując coroczną Żarską Ligę Futsalu. Pięć lat temu utworzyłem amatorską drużynę Mundial, biorącą udział w regionalnych rozgrywkach halowych, która od trzech lat bierze udział w oficjalnych rozgrywkach PZPN – II lidze futsalu. Od trzech lat jednocześnie jestem Przewodniczącym Komisji Futsalu przy Lubuskim Związku Piłki Nożnej . Zaproponowano mi objęcie tej funkcji z zadaniem utworzenia właśnie tych rozgrywek. Utworzona grupa II ligi futsalu obecnie obejmuje województwo lubuskie i wielkopolskie. Prywatnie i na sportowo mogą mnie spotkać osoby, które podobnie jak ja biegając przemierzają ścieżki Zielonego Lasu 😉
Kim są Pana nowi współpracownicy, członkowie zarządu i dlaczego to właśnie z tymi osobami chce Pan współpracować ?
J.M. – Członkowie zarządu do osoby do tej pory blisko związane z klubem jako kibice, a jeden z nich to zawodnik – kawał historii Promienia. Są to osoby, które są nastawione przede wszystkim na działanie, a nie tylko na komentowanie i narzekanie. Przed objęciem zarządu spotykaliśmy się i rozmawialiśmy na temat wizji klubu. Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw i jestem przekonany, że to wspólnie poprowadzimy klub w dobrym kierunku.
Jakie cele postawi Pan sobie i nowemu zarządowi na najbliższą przyszłość? Co wspólnie z nowym zarządem chciałbyś Pan osiągnąć, być może zmienić w Klubie?
J.M. – W moim przekonaniu na klub składa się społeczność: m. in. zawodnicy, kibice, sponsorzy, sympatycy. Wszystkie elementy łącznie tworzą markę i to ona decyduje jak jest się postrzeganym. Mam wrażenie, że w chwili obecnej mocno się to „porozjeżdżało”, brakuje współpracy i zrozumienia. Naszym zadaniem będzie przede wszystkim scalenie tych elementów i otwarcie się na zewnątrz. Nie jest tak, że każdy kto ma inne zdanie jest wrogiem klubu. Trzeba dać innym trochę kredytu zaufania, dyskutować ich pomysły i wspólnie wprowadzać w życie te najlepsze. Jeżeli poszczególne elementy razem dobrze zagrają, to dobry wynik sportowy pojawi się niejako siłą rzeczy.
Dużym zaskoczeniem jest spadek drużyny seniorów do klasy okręgowej. Jak ta drużyna wg Pana powinna wyglądać w nowym sezonie.
J.M. – Od kilu tygodni było wiadomo, że walka o utrzymanie będzie się toczyć do ostatniej kolejki. Niestety nie udało się i chyba każdy kto śledził rozgrywki w ostatniej fazie brał to pod uwagę czarny scenariusz. Według mojej opinii pomimo spadku, sportowo drużyna nie wygląda najgorzej. W czwartoligowych meczach najczęściej brakowało skuteczności i czasami trochę szczęścia. Wgląda na to, że utrzymamy trzon drużyny uzupełniając go o kilku nowych zawodników, którzy wniosą trochę jakości i świeżego powiewu. Rozmawiamy i szukamy nowych nazwisk, ale w tej chwili jest zbyt wcześnie, aby przedstawiać konkrety.
Czy rozmawiał Pan już z zawodnikami? Jaki cel zostanie postawiony drużynie seniorskiej w nowym sezonie?
J.M. – Jestem po spotkaniu i rozmowach z zawodnikami. Celem jest efektowna i skuteczna gra o 3 punkty w każdym meczu. Jeżeli do tego dojdzie fajna atmosfera i dobra organizacja w klubie, efektem tego będzie – mam nadzieję – szybki powrót na czwartoligowe boiska.
Czy możemy spodziewać się dużych zmian w drużynie i w sztabie trenerskim, czy jednak będzie to budowa oparta o obecny fundament.
J.M. – Decyzją zarządu nadal będzie kontynuowana współpraca z trenerem Robertem Czepińskim i według deklaracji zawodników co do gry w Promieniu, trzon drużyny powinien być zachowany. Nie mniej jednak zrobimy wszystko, aby była to drużyna nowa mentalnie. Drużyna to nie tylko umiejętności sportowe na boisku, to przede wszystkim team współpracujących i szanujących się osób. Nie wyobrażam sobie osób w Promieniu, które nie będą tego respektować. Wraz z nowym zarządem wszyscy stratujemy od zera i niezależnie od wieku , doświadczenia czy umiejętności – każdy ma równe szanse.
Dziękuje za rozmowę i życzę samych sukcesów.
Rozmawiał Tomasz Chmielewski (promienzary.com)





