Wyjazd do Ośna Lubuskiego nie będzie należał do najlepszych wspomnień trenera Łukasza Czyżyka. Ekipa Promienia ze Spójnią przegrała 1:2, a w dodatkowym bagażu przywiozła kontuzjowanego Przemka Flagę i 5 kartek (4 żółte i jedną czerwoną).
Efekt otrzymanej czerwonej kartki jest taki, że już w następnym meczu i pewnie kolejnym, nie zagra Mykyta Loboda, który jak opisał sędzia, gwałtownie i brutalnie kopnął przeciwnika z tyłu w nogi w trakcie gry bez możliwości zagrania piłki.
Prawdopodobnie do końca tej rundy nie zobaczymy już Przemysława Flagi (na zdjęciu). Najlepszy strzelec Promienia sezonu 2014/2015 tak niefortunnie stanął na boisku, że aż doszło zwichnięcia stawu skokowego.
– W 75 minucie meczu na grząskiej murawie, podczas biegu do piłki, lewa noga ugrzęzła mi w taki sposób, że stopa skręciła się do środka i całym ciężarem ciała stanąłem na kostce .W efekcie czego powstał duży obrzęk i zebrał się płyn w torebce stawowej co uniemożliwiło mi kontynuowanie gry. Po wizycie w żarskim SOR-ze okazało się, że doznałem mocnego zwichnięcia stawu skokowego . Założono mi gips na 10-14 dni . Chciałbym, jeszcze w tej rundzie, pomóc drużynie, ale więcej będę wiedział po wizycie kontrolnej u ortopedy pod koniec miesiąca. – opowiedział Przemek.





