Łukasz Czyżyk (trener, Promień Żary) – Mecz całkowicie pod naszą kontrolą. Nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na zbyt dużo, a sami stwarzaliśmy sytuację podbramkowe. Szybko strzelona bramka w drugiej połowie ułatwiła nam zadanie, bo zespół z Łęknicy musiał bardziej się otworzyć i zagrać odważniej. Zrobiło się więcej miejsca na boisku, konstruując więcej sytuacji bramkowych min. poprzeczka Marka Homika, czy 100% sytuacja Marka Wolaka. Dobry mecz w naszym wykonaniu. Cieszy kolejne spotkanie na zero z tyłu. Mecz za nami, a my już koncentrujemy się na pojedynku z Konotopem.
Grzegorz Tychowski (trener, ŁKS Łęknica) – Fajne święto piłki w Żarach. Przyszło dużo kibiców i mecz dwóch dobrych drużyn. Promień był faworytem tego spotkania. Wiedziałem, że w Żarach czeka nas ciężkie spotkanie. Promień u siebie praktycznie nie przegrywa. Znaliśmy mocne strony Promienia i to w jaki sposób gra, że środek pola szybko zmienia ciężar gry i szuka szybkich skrzydłowych. W pierwszej połowie dobrze to blokowaliśmy i szukaliśmy swoich szans.
W drugiej połowie prosty błąd, strata w środkowej strefie i Promień to wykorzystał. Druga bramka ze stałego fragmentu gry też zbyt łatwo strzelona. Za mało staraliśmy się utrzymać przy piłce i mieliśmy problem, żeby piłkę utrzymać w ataku. Szkoda, bo uważam, że jeden punkt można było dzisiaj ugrać w Żarach. Mój zespół zostawił dzisiaj dużo zdrowia na boisku i za to chciałem zawodnikom podziękować. Patrzymy do przodu i myślimy już o meczu ze Sparta Grabik.
Gratuluję zwycięstwa Promieniowi.
Oleh Frankovych (pomocnik, Promień Żary) – Podeszliśmy do meczu jak do każdego innego. Wiadomo, że przeciwnik wymagający i musieliśmy swojej wybiegać. Nie daliśmy stworzyć przeciwnikowi kompletnie nic. Powiedzieliśmy sobie, że jak padnie bramka, to już będzie praktycznie po meczu. Cieszy kolejne zero z tyłu i już myślimy o kolejnym przeciwniku.
Michał Krukowski (obrońca, Promień Żary) – Na wstępie pozdrawiam całą ekipę z Łęknicy. Dla mnie był to mecz wyjątkowy ze względu na to, że jestem wychowankiem ŁKS-u i wśród obecnego zarządu stawiałem kroki w drużynie seniorskiej. Mimo tego, że zawodnicy z Łęknicy przyjechali bardzo zdeterminowani, a w Promieniu nadeszła fala kontuzji to mecz przez większość czasu był pod nasze dyktando. Udało się zrealizować założenia trenera, co zaowocowało zerem z tylu i dobrą lekcją dla Łękniczan. Szkoda tylko niewykorzystanych sytuacji naszych MARKÓW, ale 3 pkt zostają w Żarach. Wieżowiec ma 34 piętra, my jesteśmy piętro wyżej i czekamy na kolejną kolejkę z Mieszko Konotop.
Bartosz Suski (obrońca, Promień Żary) – Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Pełne 90 minut pod naszą kontrolą. Założenia przedmeczowe zrealizowane w 100%. Tak naprawdę zespół z Łęknicy niczym nas nie zaskoczył i dlatego nie stworzył sobie ani jednej groźnej sytuacji. Przy lepszej skuteczności, mogliśmy wygrać większą liczbą bramek.





