W 73 minucie meczu Promień Żary – Piast Iłowa, doszło do niebezpiecznego zderzenia się dwóch zawodników. Obrońca Promienia, Kamil Ganczarek w walce o piłkę, zderzył się głową z rywalem przez co musiał opuścić murawę.
Zawodni niezwłocznie został przewieziony karetką do szpitala, gdzie założono mu 9 szwów.
Pod znakiem zapytania stoi zatem występ Kamila w najbliższym meczu z KSF-em Zielona Góra. – O mojej przydatności do gry już w poniedziałek zadecydują lekarze. – mówi Ganczarek.
- źródło: facebook.com
- KAMIL GANCZAREK











