Daniel Gałach (Promień Żary) – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu słaba. Oddaliśmy przeciwnikowi praktycznie cały środek pola, źle podchodziliśmy do pressingu i goście mieli przez to więcej miejsca na konstruowanie akcji. W drugiej połowie już trochę lepiej to wyglądało mimo że graliśmy w 10, szybciej doskakiwaliśmy do przeciwnika i już nie było im tak łatwo utrzymać się przy piłce. Szkoda naszych sytuacji, bo mieliśmy dwie stuprocentowe ale nie udało się trafić do bramki. Ogólnie cały mecz w naszym wykonaniu nie należał do najlepszych ale jeszcze pokażemy na co nas stać.
Gracjan Arkuszewski (Promień Żary) – Zagraliśmy bardzo słabo. W obronie nie stanowiliśmy monolitu, nasze formacje były zbyt daleko od siebie. W ofensywie brakowało wsparcia, atakowaliśmy maksymalnie dwójką, trójką zawodników. Rywal zagrał mądrze, mając przewagę liczebną i bramkową kontrolował przebieg meczu.
Dariusz Dalmata (Promień Żary) – Początek rundy wiosennej nie jest dla nas udany. Przegrywamy na inauguracje z Piastem Iłowa. W pierwszej połowie popełniliśmy dwa błędy, przeciwnik to wykorzystał. Do tego Tobiasz Wlodarczyk dostaje czerwoną kartkę, przegrywamy 2:0 i gramy jedengo zawodnika mniej. W drugiej połowie podeszliśmy wyżej, bardziej się otworzyliśmy lecz wynik nie uległ zmianie. Piast zasłużenie wygrał. Teraz musimy zapomnieć już o tym meczu i przygotować się na kolejne spotkanie z KSF-em Zielona Góra.
Artur Sobczyk (trener, Promień Żary) – Zagraliśmy najsłabszy mecz i nie ma co tu doszukiwać się usprawiedliwień w postaci, że graliśmy w 10. Porównując mecz środowy do sobotniego, odniosłem wrażenie, nawet do tego momentu gdzie straciliśmy bramkę, że prowadzę dwa różne zespoły. Nie mogę znaleźć nic pozytywnego w naszym meczu. Jestem załamany tym co pokazali moi zawodnicy. W ciagu 3 dni zespół zapomniał jak się gra w piłkę.







