Mariusz Hanclich, który po kilku latach wrócił do Żar, w sobotę miał okazję przywitać się ze swoimi kibicami. W 83 minucie zastąpił Bartka Suskiego. Mecz ze Sprotavią Szprotawa zakończył się zwycięstwem Promienia 3:1
Gorące przywitanie kibiców. Mariusz Twoje wrażenia po powrocie na stadion na którym stawiałeś pierwsze kroki?
M.H: Wiedziałem, że prędzej czy później ta chwila nadejdzie to była tylko kwestia czasu. Dobrze się z tym czuje w końcu jest to klub w którym stawialem swoje pierwsze kroki . Zawsze dobrze się tutaj czułem jakby było inaczej na pewno bym nie wrócił do Promienia.
Jak oceniasz przebieg meczu? Nie bolało serce siedząc na ławce?
M.H: Mecz był dość wyrównany było trochę błędów indywidualnych ale najważniejsze, że 3 pkt zostają dopisane. Na pewno lepiej się czuje gdy jestem na boisku.
Atmosfera? Jak oceniasz i jak przyjęli Cię do drużyny koledzy?
M.H: Atmosfera w drużynie i w klubie jest bardzo dobra. Wydaje mi się, że pozytywnie zostałem przyjęty do drużyny, trenowanie sprawia przyjemność więc wszystko jest tak jak być powinno.





