Kiedy pojawiła się propozycja przejścia do Promienia i czy długo się zastanawiałeś?
– (Paweł Dzikowicz) Propozycja pojawiła się już przed sezonem i zabrakło dwóch godzin, a byłbym już pewnie tutaj jesienią. Dałem szybciej słowo w Raculi, że przychodzę do zespołu.
To przypadek, że do klubu przychodzicie razem z Kubą Księżniakiem?
– Nie przypadek, ponieważ z trenerem Łukaszem byłem w kontakcie i gdzieś poleciłem Kubę, że warto go obserwować. Chyba trener mi zaufał (śmiech)
Czy remis Promienia z Drzonkowianką 1:1 przyczynił się do zainteresowania Twoją osobą?
– Gdzieś ta chęć była już szybciej, a mecz był tylko okazją do pokazania się z dobrej strony.
Gdzie do tej pory grałeś i z jakimi sukcesami?
– Od małego byłem związany z TS Przylep. Sukcesem można nazwać to, że z A klasy wybiliśmy się z powodzeniem do czwartej ligi i finału Lubuskiego Pucharu Polski.
Gdzie byś widział się najchętniej na boisku, jaka jest twoja optymalna pozycja?
– Moja pozycja na boisku to skrzydłowy pomocnik, na niej czuję się najlepiej.
Jak się czujesz w Promieniu?
– Czuje się bardzo dobrze. Jestem przede wszystkim zadowolony z warunków stworzonych do treningów. W zespole panuje miła atmosfera, która z pewnością przełoży się na wynik końcowy.
Zagrałeś w pierwszym sparingu Promienia i strzeliłeś pierwszą bramkę. Jak oceniasz grę i poruszanie się po boisku z nowymi kolegami?
– Na pewno trener ma ciekawy pomysł na grę i myślę, że wszystkie sparingi pozwolą nam się na tyle zgrać, że w Kunicach to już zaprocentuje.
Jaki cel sobie stawiasz w rundzie wiosennej?
– Moim celem jest powrót na IV ligowe boiska, dlatego tylko i wyłącznie liczy się awans!
Jak oceniasz naszą ligę okręgową i jak w niej widzisz Promień?
– Chciałbym myśleć już bardziej o IV lidze i szybko z okręgówki uciekać ?
Jak do tej pory Ty i Twoi koledzy z Drzonkowianki oceniali Promień?
– Promień do uznana marka na lubuskich boiska i każdy zespół jak widzi w terminarzu, to nastawia się podwójne. Dlatego na pewno nie będzie łatwo i w tej rundzie.
Rewanż na wiosnę z Drzonkowianką odbędzie się w Żarach, jak do tego podejdziesz, myślisz już o tym?
– Z tego co wiem, to zarząd Drzonkowianki przestraszył się i zabronił nam zagrać w tym spotkaniu. My zawodnicy, bardzo żałujemy, bo na pewno byłby to lepszy smaczek i motywacja.
Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję i zapraszam wszystkich kibiców do przychodzenia na Promień!





