W 55 minucie, sobotniego meczu Promień Żary – BKS Bolesławiec, doszło do kontrowersyjnej sytuacji.
Wpadający w pole karne zawodnik Promienia, Daniel Gałach, został powalony na ziemię, a sędzia odgwizdał rzut karny. Z zaistniałą sytuacją, do końca meczu, nie mógł pogodzić się trener gości Andrzej Kisiel. – W trakcie spotkania są emocje, ale wg mnie nie było karnego, a zawodnik był faulowany przed polem karnym – podsumował szkoleniowiec z Bolesławca.
O komentarz nie musieliśmy pytać żarskiej strony, tym bardziej, że jedenastkę na bramkę zamienił Łukasz Świdkiewicz.
Analizę pozostawiamy Państwu w materiale wideo oraz możliwość wypowiedzenia się w komentarzach artykułu oraz naszej ankiecie.





