Już niecały miesiąc pozostał do rozpoczęcia rozgrywek IV ligi grupy lubuskiej. Dopinamy szczegóły organizacyjne na zbliżającą się rundę rewanżową ale i zgrywamy zespół z nowymi zawodnikami, którzy niczym ostatni z elementów, muszą uzupełnić luki po tych, którzy albo z piłki zrezygnowali całkowicie albo przenieśli swoje umiejętności na inne boiska.
Jak w takim razie wygląda karuzela transferowa w żarskim Promieniu?
Cztery znaczące nazwiska pojawiają się od kilku dni, które z pewnością mogłyby podnieść jakość pierwszego zespołu. Krukowski, Gałach, Kulas i Mikołajczuk.
Michał Krukowski – 25 lat, jeszcze do niedawna lider ŁKS-u Łęknica, a ostatnio grający w regionalnej lidze niemieckiej. Zawodnik wszechstronny i bardzo uniwersalny. Potrafi zagrać w strefie defensywnej ale bardzo dobrze sprawdza się w środkowej strefie boiska. Jest w stanie uzupełnić lukę w wielu sektorach boiska. Trenuje w Żarach od początku przygotowań zimowych, a więc transfer przesądzony.
Daniel Gałach – w kwietniu skończy 22 lata. Wychowanek Promienia, pomocnik ofensywny, a nawet napastnik. W 2011 roku postanowił przenieść się do Lubina i pograć w Młodej Ekstraklasie. Wszystko układało się dobrze, ale ciężko było się przebić wyżej. Ostatnie pół roku spędził w UKP Zielona Góra, a teraz pojawił się w rodzinnym mieście i nawet zaliczył solidny występ w meczu sparingowym z Arką. Raczej można liczyć na wielki powrót Daniela, tym bardziej, że szczegóły w klubie są już dogadane.
Michael Mikołajczuk – 22 letni bramkarz. Pewny i solidny golkiper, jednak jego pobyt w Promieniu już tak pewny nie jest. Kolejny wychowanek, który najpierw wyprowadził się do Świebodzina, Głogowa i na chwileczkę osiadł w Zielonej Górze. W trzecioligowym UKP, w ostatnim sezonie, zagrał tylko jeden mecz i na tym współpraca się zakończyła. Wyjechał na testy do Belgii i nieszczęśliwie doznał poważnego urazu. Dzisiaj jest już po operacji, ale ciągle do siebie dochodzi. Jeśli postanowi odbudować się w Żarach to wraz z Włodarczykiem możemy mieć najsilniejszą obsadę bramkarską w lidze.
Piotr Kulas – kolejny żaranin. Ten 19 letni obrońca to solidna młoda firma, ale już nie nasza. Obecnie Piotrek jest zawodnikiem Warty Poznań. Jest szybki, silny, dynamiczny i waleczny, a przynajmniej sam tak osobie mówi. Potwierdzamy jego umiejętności, tylko nie do końca spełnia się w Poznaniu. Pojawiła się szansa wypożyczenia i tylko na takiej zasadzie możemy pozyskać tego młodego chłopaka. Jest wola zawodnika, Promienia ale nie znamy reakcji drugiej strony i warunków na jakich mógłby wzmocnić ekipę Sobczyka.
Juniorzy – o nich zawsze powinniśmy pamiętać, ale tylko o tych najbardziej pracowitych. Byli już zdolni, chętni sławy i kariery. Wystartowali super, a skończyli jak większość. Promień zawsze potrzebował i stawiał na młodość. Do dzisiaj pamiętamy niepokonanego w bramce Liberdę, szalejącego w ataku Niedzielana. To nie tylko zawodnicy najwyższej klasy rozgrywkowej ale i reprezentanci kraju. To oni zostawali po treningu i doskonalili umiejętności, które i tak były bardzo wysokie. Liczyła się praca, praca i jeszcze raz praca. Jeśli tacy będą w ekipie Tychowskiego i Czepińskiego to z pewnością znajdzie się dla nich miejsce w pierwszym zespole. Czekamy…
O tych co odchodzą wolelibyśmy nie pisać, bo to już temat zamknięty. Jednak warto odnotować, widoczne przez wszystkich, nieobecności. Treningów nie wznowił: Patryk Luty, Krzysiek Sokołowski, Łukasz Morżak i Natan Kwiryng. Tomek Sawicki został radnym miejskim w Nowogrodzie Bobrzańskim i raczej odejdzie.
Pod znakiem zapytania pozostają Biliński i Piechowiak. Obaj borykają się ze zdrowiem ale bardzo na nich liczymy i dopingujemy.





