Grzegorz Tychowski (trener, Promień Żary) – Przede wszystkim chciałem pogratulować zawodnikom zwycięstwa. Zespół pokazał charakter, umiejętności i udowodnił, że nawet grając w dziesięciu jest w stanie zwyciężyć. Faworytem tego spotkania była drużyna z Gubina. Jak na nasze realia to mają naprawdę duże nazwiska. Zawodnicy wykonali w tej rundzie dużą pracę. Cieszy mnie, że po raz piąty z rzędu zagraliśmy na zero z tyłu. Na pewno nie możemy się podniecać tym meczem. Zawodnicy są świadomi tego, że czeka nas ciężka praca i jesteśmy dopiero w połowie drogi do zrealizowania celu.
Sylwester Buczyński (trener, Carina Gubin) – Bardzo fajny mecz dla kibiców. Walka dwóch drużyn, które mają jasno wyznaczony cel. Mój zespół miał problemy z obroną Promienia, uczulałem ich na to i widać, że efekt pracy w defensywie, najmniej bramek w lidze – jest bardzo widoczny. Pracujemy cały czas nad systemem, który otworzyć ma nam grę po odzyskaniu piłki i chcieliśmy skontrować albo wykorzystać stałe fragmenty gry. Czerwona kartka dla przeciwnika trochę nas uśpiła, natomiast założenie było podstawowe – nie stracić bramki. Niestety nie wyszło nam. Na dzień dzisiejszy rywal bardzo dobrze przygotowany motorycznie. Widać, że są to zawodnicy mocno związani z klubem, z Żarami i że oddadzą za ten klub życie. Na obecną chwilę my, Promień, Bobrowniki i Iłowa, to jedyni pretendenci do walki o awans.





