Prezentujemy rozmowę z Mykytą Lobodą, pomocnikiem Promienia Żary, który urodził się i uczył gry w piłkę nożną na Ukrainie.
Jak trafiłeś do Polski do Promienia Żary?
Mykyta Loboda – Pomógł mi mój menadżer, który doradził, że mogę się w Polsce rozwinąć, nabrać doświadczenia i być może trafić do dobrego klubu w którym będę mógł jeszcze lepiej grać.
Jak Ci się tutaj podoba i czy chciałbyś zostać dłużej?
– Bardzo mi się tutaj podoba. Podoba mi się Polska i podoba mi się Promień Żary. Chciałbym tutaj zostać dłużej ale niestety nie zależy to tylko ode mnie. Z pewnością nie chciałby wracać do domu na Ukrainę z uwagi na trudną sytuację jaka tam panuje.
Jak radzisz sobie z komunikowaniem się z trenerem i zawodnikami?
– Na początku było bardzo ciężko. Nikt mnie nie rozumiał, a ja ich. Teraz jest już łatwiej. Chodzę na lekcję z języka polskiego. Uczę się języka i tradycji Polski.
Grasz na środku pomocy, czy jest to Twoja pozycja na której czujesz się najlepiej?
– Mój tato jest trenerem i on też przez wiele lat grał na tej pozycji. W środku pola czuje się najlepiej, ale jeśli mam grać na innej pozycji to mogę się przestawić, nie ma problemu. Zrobię wszystko aby tylko pomóc drużynie.
W ośmiu meczach tylko raz wygraliście. Kiedy możemy spodziewać się kolejnego zwycięstwa Promienia?
– Bardzo często zmieniamy schemat gry. Staramy się z każdym meczem coś poprawić i znaleźć optymalną taktykę, która zacznie przynosić zwycięstwa. Myślę że w sobotę zagramy zdecydowanie lepiej i odniesiemy zwycięstwo.
Z jaki zawodnikiem Promienia gra Ci się najlepiej.
– Z wszystkim gra mi się dobrze. Nie można z jednymi grać lepiej z innym nie. Piłka nożna jest sportem drużynowym i dlatego powinniśmy grać zespołowo i z pełnym zrozumieniem.
Jak zareagowałeś na zmianę trenera, na odejście Artura Sobczyka?
– Takie zmiany nie są łatwe dla klubu, zawodników. U nas na Ukrainie mówi się, że każda zmiana dąży do lepszego. Szkoda jednak, że trenera Sobczyka nie ma już w Promieniu.
Promień nie jest klubem zawodowym i pewnie trudno jest się utrzymać z piłki nożnej? Czy szukasz pracy, a może potrzebujesz jakiejś pomocy?
– Lepszej pracy niż gra w piłkę nożną nie ma, ale rzeczywiście z samej gry w niższych ligach raczej nie można się utrzymać. Szukam pracy ale i chciałby się rozwijać piłkarsko. Fajnie by było mieć jeszcze dodatkowe wsparcie.
Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
– Dziękuję.





