Łukasz Czyżyk (napastnik, Promień Żary) – Mecz, oprócz pierwszych 15 minut, pod dyktando Promienia. Kilka dogodnych sytuacji w drugiej połowie do strzelenia gola ale pod bramka zabrakło zimnej krwi. Czerwona kartka na pewno nie słusznie pokazana, a to spowodowało, że w dziesięciu, w ostatnich 15 minutach, ciężko było strzelić zwycięską bramkę. Poza tym mamy bardzo młody zespół, który jeszcze musi się dużo uczyć ale szacunek dla chłopaków za zaangażowanie, walkę i konsekwencje w wykonywaniu działań taktycznych na boisku. Mam nadzieję, że za tydzień będziemy się mogli cieszyć z pierwszego zwycięstwa.
Bartosz Suski (obrońca, Promień Żary) – Kolejny remis w naszym wykonaniu. Szkoda, ponieważ mieliśmy naprawdę kilka dobrych sytuacji, które musimy wykorzystywać. Pretensje możemy mieć tylko do siebie. Widać na boisku, że każdy sobie pomaga , walczy, podpowiada. Trochę brakowało tego w poprzednim sezonie. Musimy koniecznie poprawić skuteczność i zaczniemy wygrywać.
Przemysław Flaga (napastnik, Promień Żary) – Remis to nie porażka, ale też nie zwycięstwo. Wolałbym przegrać z Dębem, a otrzymać to 1-0 w Nowej Soli i wygrać z Santosem i by było 6 punktów . Ale to nic, trzeba walczyć dalej i może jedno zwycięstwo doda nam wiary i będzie szło. Każdy punkt trzeba szanować, jednak pozostaje niedosyt bo z trzech dotychczasowych przeciwników to właśnie Santos był dziś jak najbardziej do ogrania. Niestety w dwóch, trzech znakomitych okazjach zabrakło nam zimnej krwi pod ich bramką. Pierwsze pół godziny meczu zdecydowanie przespane przez nas, czego efektem była utrata bramki, później było już tylko lepiej. Jedziemy do Szprotawy po upragnione zwycięstwo i myślę, że wsparcie dopingiem naszych kibiców zdobędziemy wreszcie komplet punktów.
Artur Reszczyński (obrońca, Promień Żary) – Nie licząc pierwszych minut uważam ze zagraliśmy dobre spotkanie, dużo walki, mieliśmy sytuacje bramkowe ale niestety nie wykorzystaliśmy ich i kolejny remis. Szkoda ponieważ mecz był do wygrania.
Marek Homik (obrońca, Promień Żary) – Początek spotkania zdecydowanie przespany w konsekwencji czego, szybko stracona bramka przy zbyt biernej postawie z naszej strony. Z biegiem czasu wyglądało to już lepiej i na przerwę schodzimy z remisem po pewnie wykonanym rzucie karnym. W drugiej połowie szkoda sytuacji sam na sam Łukasza Drozdka czy strzału w słupek Łukasza Czyżyka. Co do czerwonej kartki nie do końca bym się zgodził z decyzją sędziego tym bardziej, że przy ostrzejszych wejściach Santosu konsekwencji nie było. Ostatnie 15 minut w dziesiątkę i praktycznie trzeba było już bronić remisu, może przy równej liczbie graczy udało by się ten mecz jeszcze wygrać. Trzeci mecz i trzeci remis co pokazuje że nie jesteśmy chłopcami do bicia jak wiele osób nas skazywało. Fajnie, że nie przegrywamy, ale trzeba zacząć coś wygrywać bo na samych remisach daleko nie zajedziemy. Jedziemy teraz do Szprotawy gdzie osobiście nie pamiętam wygranej na tym terenie, dlatego czas najwyższy to zmienić.
- PRZEMYSŁAW FLAGA
- BARTOSZ SUSKI
- ARTUR RESZCZYŃSKI
- MAREK HOMIK










