Poważne problemy kadrowe powoli zaczynają dotykać kolejne drużyny czwartoligowe. Tym razem trafiło na Piasta Iłowę. Podopieczni Wojciecha Drożdża do rozegrania sparingów z trudem kompletują jedenastkę.
– Do Niemiec pojechaliśmy teoretycznie gołą jedenastką, ale mieliśmy kilku, którzy w ogóle z nami nie grali i tak ich ściągnęliśmy na mecz, do tego trampkarz rocznik 2000, więc było fatalnie. Przegraliśmy 11:4. – opowiada portalowi lubuskifutbol.pl szkoleniowiec Piasta. – Czy planujemy transfery? Z reguły od nas zawodnicy odchodzą do Konina, czy Płomienia Czerna. A stamtąd zawodnicy albo nie chcą do nas przyjść, albo zwyczajnie mają zbyt małe umiejętności – dodaje.
W ostatnich dniach podobne kłopoty pojawiły się również w Promieniu Żary. Na środowym meczu kontrolnych z Dąbem Przybyszów na mecz przybyło 13 piłkarzy, w tym kilku kontuzjowanych, grający trener Grzegorz Tychowski i juniorzy, którzy nawet nie są oswojeni z grą seniorską. W czwartek na treningu było już ośmiu, a w piątek siedmiu. W związku z zaistniałą sytuacją z sobotniego sparingu z trzecioligową Ilanką Rzepin trzeba było zrezygnować, a autobus odwołać.
– Najzabawniejsze jest to, że na trybunach siedzi więcej piłkarzy, a niżeli przebywa na boisku – opowiada jeden z kibiców. – Większość to wychowankowie Promienia Żary, którzy wolą grać po wioskach, a niżeli uczestniczyć w regularnych treningach, a do tego życzą sobie olbrzymich pieniędzy. Warto by było w nich zainwestować, gdyby chociaż mieli ligowe doświadczenie i umiejętności. Dzisiaj przyszli dla rozrywki pooglądać swój klub i w żywe oczy śmieją się z porażki z swoich kolegów – kończy.
– To prawda, zawodnicy z zewnątrz, którzy zgłaszają chęć gry, stawiają straszne warunki finansowe – potwierdza trener Promienia Artur Sobczyk.
Taka sytuacja niestety nie jest obca w polskim futbolu. Moda na prawdziwą piłkę nożną przemija. Dzieci wolą dzisiaj siedzieć przed komputerem i tam rozgrywać swoje wirtualne spotkania ligowe, a niżeli wyciskać ostatnie poty na prawdziwych profesjonalnych treningach.
– Dwa tygodnie do ligi. a w kadrze pustki. Młodzi wolą pograć w Fife na komputerze niż przyjść na trening. Gdzie te czasy, kiedy człowiek się cieszył jak pozwolili trenować z pierwszą drużyną – komentuje na jednym z portali społecznościowych Przemysław Flaga, napastnik Promienia Żary.
…
Inauguracja sezonu już 15 sierpnia, godzina 18:00, stadion ul.Zwycięzców 38






Czego się spodziewaliscie ? że nagle b klase wszyscy juniorzy potraktuja tak naprawde serio ? nie od dzis wiemy ze w Promieniu nie stawia się na młodzież są to pojedyncze przypadki . nie dziwie się ze nie ma ceci grania w b klasie predzej połamią sobie nogi niz wejdą do 1 składu
w tym klubie nigdy nie brano na poważnie juniora a teraz gdy zle sie dzieje kazdy pyta gdzie oni są . Hipokryzja
Grałem 8 lat w juniorach od najmłodszych roczników jedyne co mi zagwarantowano to autobus co mecz ….. dresów nic dofinansowania do korków nic nie mowiac tu np o basenach czy silowni .sciagnijcie kopera .
prawda jest taka że promień nigdy nie stawiał na juniorów zawsze przychodzili jacyś zawodnicy z poza żar którzy pograli tutaj jedną rundę albo sezon a potem słuch po nich zaginął, tylko że zawsze się to jakoś ciągnęło promień grał w 3 lidze potrafił wygrać z silniejszą od siebie drużyną potrafił grać do ostatniej kolejki o awans do 2 ligi, natomiast tak jakoś od 2 lat o dokładniej odkąd trenerem przestał być pan Robert Czepiński promień z rundy na rundę gra coraz słabiej i coraz słabiej gdy to sie działo to nagle przypomnieli sobie o juniorach których potrafiło być 9 w 11 na mecz bo nie było kim grać bo wszyscy pouciekali, w końcu przyszedł spadek do 4 ligi i sytuacja jest jeszcze gorsza niż rok temu NIE MA KOMU GRAĆ! I co nagle sobie przypominają o juniorach teraz kiedy sytuacja jest taka jakby promień żary to była drużyna a klasy z 4000 tysiącami mieszkańców NIE MA KOMU GRAĆ! Sam sobie jest promień winny i wcale ale to wcale nie będę się dziwił jak za rok o tej porze będziemy kompletować kadrę ale do klasy okręgowej już nas leją 5 razy mniejsze miasteczka to jest poprostu WSTYD I HAŃBA! MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE OBUDZIŁ SIĘ PROMIEŃ Z RĘKĄ W NOCNIKU, takie lubsko małe miasteczko które jeszcze pare lat temu zlalibyśmy 4-0 teraz to one leje nas i grać będzie w 3 lidze mają kompletną kadrę zawodnicy są juniorzy są a w żarach co? nic, obudziliście się za póżno o jakieś 5 6 lat a za rok obudzicie sie w klasie okręgowej grając arcyciekawe mecze z takimi drużynami jak błękitni olbrachtów czy amator bobrowniki
Co do byłych zawodników Promienia grających po wioskach, siedziących na trybunach to się proszę odczepić!!Na wioskach tychże zawodników doceniają i nawet pieniążkami raczą, na co Promień wiecznie żałuje. Chłopaki ryzykują zdrowie i tracą swój czas za darmo??Żart