Artur Sobczyk (trener, Promień Żary) – Cieszą strzelone trzy bramki, aczkolwiek razi nieskuteczność. W dalszym ciągu pierwsze minuty śpimy, a bramki tracimy po niepotrzebnych błędach. Po zdobyciu gola, zrobiło się dużo miejsca, Czerwieńsk musiał nas zaatakować i wtedy mogliśmy więcej pograć piłką, oskrzydlać akcje i stąd dużo ciekawych akcji podbramkowych. Mecz z Lubuszaninem nie będzie łatwym spotkaniem. Rywal już zapowiedział, że interesuje go 4 miejsce w lidze, jednak my będziemy do końca walczyć.
Przemysław Flaga (napastnik, Promień Żary) – Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Szkoda, że tak późno ale mam nadzieję, że seria będzie trwać aż do końca sezonu, aby wynagrodzić kibicom dotychczasową naszą niemoc. Chcemy pokazać, że potrafimy grać piłką. Pierwsze pieniście minut mieliśmy niemrawe. Po bramce Daniela narzuciliśmy swoje tempo i postanowiliśmy częściej atakować. W drugiej połowie kilka dobrych akcji, które mogły podnieść wynik meczu






