1/8 Pucharu Polski Promienia ze Stelmetem był jedyną okazją aby sprawdzić jak w akcji wyglądają podopieczni Artura Sobczyka. Wykorzystał sytuację Wojciech Drożdż, trener Piasta Iłowa, który osobiście pofatygował się na stadion przy ulicy Zwycięzców 38. Przypominamy tylko, że już za dwa dni rozpoczynamy ligę i to właśnie z Piastem Iłowa.
Poniżej zamieszczamy rozmowę z trenerem Piasta Iłowa, Wojciechem Drożdżem.
– Czy jest pan zadowolony z postawy zespołu jesienią?
– Myślę, że drużyna spisała się na miarę możliwości. Nie mamy składu, żeby walczyć o coś więcej. Myślę, że środek tabeli jest odpowiedni.
– Cele się zmieniły?
– Cele praktycznie pozostały te same. Chcemy być w środku tabeli, a przede wszystkim nie stracić obecnej pozycji.
– Jak przepracowaliście okres przygotowawczy?
W większości dość mocno. Zdarzały się też, niestety, kontuzje i trochę dłużej to przebiegało. W zasadzie poza zawodnikami, którym kwestie zawodowe nie pozwoliły na solidne treningi, wszyscy są przygotowani w niemal stu procentach.
– Nastąpiły jakieś zmiany kadrowe?
– Z wypożyczenia do Korony Kożuchów wrócił Marcin Janik i to tyle. Będziemy grali tymi, których mamy plus kilku juniorów, bo chcę ich powoli wprowadzać do składu.
– Pierwszy mecz gracie z Promieniem. Chcecie powtórzyć wynik z rozpoczęcia sezonu?
– Wiadomo, że Promień jest mocny i z jednego punktu bylibyśmy zadowoleni. Ale nie jesteśmy samobójcami, nie jedziemy tam po remis. Gramy o pełną pulę i będziemy dążyć do zwycięstwa.
– Kto awansuje?
– Myślę, że KSF i Ilanka Rzepin.
– A Budowlani Lubsko nie dadzą rady?
– Raczej nie. Ciężko im będzie. Mają szeroki skład, ale może im czegoś zabraknąć. Oczywiście nie życzę im źle. Jeżeli mają na to finanse i chcą to pozostaje wierzyć w ich awans. Wiadomo jednak, że istotne są pieniądze i poziom sportowy, a w Lubsku nie wiem jak jest. Mają starostę jako prezesa, ale to nie wszystko. Jeżeli awansują, w trzeciej lidze znów chyba byśmy widzieli naszego reprezentanta, który sobie nie radzi. Sam trenowałem trzecioligowe zespoły i wiem, że samymi wychowankami nic nie da się ugrać. Nie przypominam sobie, żeby w ostatnim czasie taki zespół występował. Życzę Budowlanym awansu, ale powątpiewam.
– Czwarta liga to dla nich odpowiednie progi?
– Wiadomo, że nasz poziom ligowy nie jest rewelacyjny, a w piłkę grają tu tak naprawdę dwa, trzy zespoły, więc też ciężko oceniać.
– Piast szykuje drużynę na trzecią ligę?
– W żadnym wypadku. Połowa tabeli IV ligi to odpowiedni szczebel jak dla Iłowej. Przede wszystkim nie ma takiej potrzeby, ani odpowiednich finansów. Najpierw chcemy zrobić rewitalizację naszego obiektu, a dopiero później jeżeli znajdą się pieniądze powalczymy o coś więcej.
wywiad udzielony dla: lubuskifutbol.pl









Niczego sobie 🙂