Dramat 92 minuty. Karnego nie było!
By promienzary.com On 4 Cze, 2018 At 10:45 PM | Categorized As Pierwszy zespół | With 0 Comments

Do niezwykle kontrowersyjnej sytuacji dochodzi w 92 minucie meczu, 28 kolejki klasy okręgowej, pomiędzy Amatorem Bobrowniki – Promieniem Żary.

W ostatnich sekundach meczu, przy wyniku 2:1 dla Promienia, który daje żarskiej ekipie szanse na walkę o awans do 4 ligi, piłka wpada w pole karne, obrońca Promienia Piotr Czarnota błyskawicznie ją wybija, a znajdujący się tuż przy nim Arkadiusz Słoński z Amatora, pada niczym „powalona kłoda”. Arbiter główny spotkania, decyzję podejmuje natychmiast, bez jakichkolwiek wątpliwości i konsultacji z sędzią liniowym, który być może mógł widzieć coś innego. Decyzja jednoznaczna – faul w polu karnym i rzut karny. Dla wielu zgromadzonych, sytuacja jednak bardzo niejasna, ponieważ i nagrania wideo i naoczni świadkowie, zdecydowanie nie potwierdzają decyzji o przewinieniu. Na nic tłumaczenia. W takich przypadkach, rację ma przecież tylko jedna osoba. Po kilku sekundach piłka zostaje ustawiona na punkcie 11 metrów i… strzał Tomasza Rozynka jest w fantastyczny sposób wybroniony przez bramkarza Promienia, Tomasza Kowalczyka. Czy oliwa sprawiedliwa? Darmo udowadniać kto miał rację. Postanowiliśmy o całą prawdę w tym zajściu, zapytać zawodnika Amatora Bobrowniki, Arkadiusza Słońskiego, na którym odgwizdano jedenastkę.

– Sędzia ewidentnie się pomylił. Obrońca wybił piłkę, ja kopnąłem w jego nogę, a sędzia podyktował rzut karny. Nie powiem, że nie byłem tym faktem mile zaskoczony – skomentował całą sytuację Arkadiusz Słoński.

Poniżej zamieszczamy fragment nagrania relacji live, która była prowadzona przez Sportnet TV , właściciela strony: https://www.facebook.com/sportnettv/

About -

Leave a comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


*