Reszczu DZIĘKUJEMY!
By promienzary.com On 10 Cze, 2017 At 08:02 AM | Categorized As Aktualności promowane, Pierwszy zespół | With 0 Comments

Dla Artura Reszczyńskiego jest to już ostatni sezon w Promieniu Żary. Ze względów osobistych i zawodowych postanowił wrócić do rodzinnych Polkowic. Na wczorajszym walnym zebraniu członków klubu nastąpiło uroczyste pożegnanie zawodnika.

Opuszczasz Promień, w którym rozegrałeś prawie 5 sezonów. Skąd taka decyzja i czy będziesz kontynuował karierę piłkarską?

– Na pewno nie była to decyzja podjęta z dnia na dzień. Nie jest to tajemnicą, że wracam do rodzinnych Polkowic za pracą. 5 sezonów to szmat czasu, może też już nastąpiło małe wypalenie i potrzeba zmiany otoczenia. A czy będę kontynuował przygodę z piłką? Pewnie tak, ale póki co nie wiem gdzie. Czas pokaże czy znajdę jakiś klub.

Jak wspominasz swój pobyt w Promieniu?

– Pobyt w Promieniu i ogólnie w Żarach będę wspominał bardzo dobrze. Poznałem dużo fajnych ludzi, dzięki którym dobrze czułem się w Żarach. Zawsze mogłem liczyć na pomoc, za co bardzo im dziękuje.

Pamiętasz chwile te najmniej przyjemne i te, które sprawiły Ci wiele radości? Kiedy i co to było?

– Najmniej przyjemne to dwa spadki… Najpierw z 3 ligi, który był bardzo dziwny, bo wygraliśmy bezpośredni mecz z drużyną z którą walczyliśmy bezpośrednio o utrzymanie. A później okazało się, że przegrywamy mecz walkowerem, bo grał zawodnik, który powinien pauzować za nadmiar kartek. No i później spadek z 4 ligi… A radosne, to pewnie pojedyncze mecze, pewnie parę udanych by się znalazło (śmiech) no i atmosfera w szatni, mimo że przez okres w którym grałem w Promieniu przewinęło się dużo zawodników, to zawsze atmosfera była fajna.

Czy mógłbyś przybliżyć, jak trafiłeś do Promienia?

– Po rozegranym sezonie w BKS Bielawianka Bielawa, zadzwonił do mnie trener Grzegorz Kopernicki, u którego grałem wcześniej w Sparcie Grabik i zaproponował mi grę w Promieniu. Bez wahania się zgodziłem, z klubem szybko się dogadałem i tak rozpoczęła się ta przygoda.

W okresie Twojej gry w Promieniu dochodziło do wielu zmian trenerskich. Jak wspominasz szkoleniowców i kto Ci szczególnie utknął w pamięci?

– Nie chce mówić czy z jednym trenerem pracowało mi się lepiej, a z innym gorzej. Każdy miał swój pomysł na treningi i mecze. Z żadnym się nie pokłóciłem, więc każdego będę dobrze wspominał, a faktycznie trochę ich było (śmiech)

A jak przez te lata współpracowało Ci się z Prezesami, zarządami klubu?

– Ja osobiście nie miałem problemu ani ze wcześniejszym zarządem, ani z obecnym. Mogę powiedzieć, że dobrze nam się współpracowało i mam nadzieje, że oni również mają takie zdanie.

Jak ocenisz drużynę w przeciągu tych lat. Jaka była „szatnia” kiedy przychodziłeś, a jak jest teraz?

– Jak przychodziłem to w szatni było paru zawodników starszych, większość w moim wieku i kilku młodszych. Z każdym kolejnym sezonem, stawałem się jednym ze starszych zawodników, aż doszło do tego, że w tej rundzie praktycznie bylem najstarszym zawodnikiem. Starszy ode mnie był tylko Piechu i Świtek, ale Świtek z powodu kontuzji dużo meczów w tej rundzie nie zagrał. Dużo młodych z rocznika 98 i młodsi. Nie wiem czy nie mieliśmy najmłodszej kadry w lidze? Także jak widać szatnia została bardzo mocno przewietrzona. I tak jak już wcześniej wspominałem, atmosfera w szatni zawsze była bardzo fajna.

Czy uważasz, że klasa okręgowa to miejsce dla Promienia i co się powinno zmienić aby jak najszybciej awansować?

– Klasa okręgowa to nie miejsce dla Promienia, ale nie oszukujmy się bez większej ilości doświadczonych zawodników o awanse jest bardzo ciężko. Pokazał to ten sezon, na pewno młodzi zawodnicy starali się jak mogli, na pewno zebrali doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości. Brak im tylko cwaniactwa boiskowego, żeby wstrzymać grę, w odpowiednim momencie się przewrócić itp. Wiadomo, że to wszystko przychodzi z wiekiem. Dlatego myślę, że ta młodzież wzmocniona 3-4 doświadczonymi zawodnikami może awansować w następnym sezonie do 4 ligi. Czego z całego serca życzę.

Dzisiaj nastąpiło oficjalne pożegnanie z Promieniem, jak się czujesz, pozostanie sentyment, będziesz odwiedzał Żary, stadion Promienia?   

– Sentyment pozostanie. 5 sezonów, wzloty, upadki wszystko było. Duża liczba rozegranych meczów, parę strzelonych bramek. Wszystko pozostanie w pamięci. Łezka się w oku zakręciła. Fajna sprawa, że zarząd postanowił mnie pożegnać i na pamiątkę dał mi koszulkę Promienia z moim nazwiskiem. na pewno powieszę ją nad łóżkiem (śmiech). Będę odwiedzał Żary i na meczach Promienia będę się  pokazywał. Chciałbym podziękować wszystkim, których poznałem przez te wszystkie lata. Zarządowi temu i poprzednim,wszystkim którzy pracowali i pracują przy ulicy Zwycięzców 38,  chłopakom z którymi grałem, trenerom, kibicom i wszystkim których poznałem w Żarach.

Dziękuję i powodzenia

rozmawiał: Tomasz Chmielewski

About -

Leave a comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


*